Z obserwacji

Ten wpis jest częścią mojego starego bloga, prowadzonego w latach 2005-2007 pod adresem dragonee.jogger.pl. Został on zachowany w celach archiwizacyjnych i niekoniecznie reprezentuje moje bieżące stanowisko na dany temat.

Ludzie dziwnie się zachowują, kiedy idę przez miasto z uśmiechem na ustach. Czasami miewam wrażenie, że nie mają pojęcia, jak na to zareagować. Czyżby był to aż tak niespotykany gest?

4 komentarze
  1. 5 czerwca, 2006
  2. 6 czerwca, 2006
  3. 6 czerwca, 2006
  4. 8 czerwca, 2006

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *