Notka zbiorowa #1

Ten wpis jest częścią mojego starego bloga, prowadzonego w latach 2005-2007 pod adresem dragonee.jogger.pl. Został on zachowany w celach archiwizacyjnych i niekoniecznie reprezentuje moje bieżące stanowisko na dany temat.

Dziwnym jest, że zauważyłem już drugi raz, iż neo+ po sześciu dniach nie chce się połączyć. Podczas zmiany ipka całkowicie rozłącza na moim routerze, chociaż wydaje mu się inaczej. Potem po restarcie ping przez jakieś 20 sekund działa, potem rozłącza (wydaje mi się, że ping rośnie, ale nie jestem pewien). Nie dość, że słabe łącze i dynamiczny IP za taką cenę, to jeszcze nie wytrzymuje dłużej niż kilka dni? Może trafiłem na jakieś problemy, ale nigdy szczęśliwie ich nie miałem.

To, co robi się dla klienta w sklepie 3giga na Wschodniej, to żenada. Miałem w zeszłym tygodniu mieć już nagrywarkę, a podobno dopiero będzie we wtorek. Ale na poniedziałek mam już mieć ten sam model w exe na Zielonej, po kosztach o 25 złotych niższych. 185 złotych za ND-3540 to dobra cena. Miejmy nadzieję, że się uda.

Dla wszystkich słuchaczy ambitnej muzyki, polecam Spastic Ink – Ink Compatible. Świetna płyta, naprawdę dziwne i oryginalne brzmienie. Awangardą mógłbym porównać wręcz do The Mahavishnu Orchestra.

Co by tu jeszcze dodać? Ostatnio była u mnie rodzina z Kanady, dokładnie wczoraj. Wrażenia bardzo miłe. Największy problem miałem z najmłodszym kuzynem (6 lat, zaraz 7), który to od razu pognał do komputera, a ja z gier tylko tuxracer, frozen-bubble, abuse i dwie zbyt skomplikowane, jak dla malucha. Cały czas się mnie pytał, o co chodzi w grze, gdy odpaliłem mu strategię, więc robiłem przez większość czasu za niańkę. Ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Chociaż metoda wychowawcza u mnie jeszcze nienajlepsza. Na razie nie byłbym dobrym ojcem, ale czego spodziewać się po chłopaku miejącym 16 lat. 🙂

Ostatnio słucham, o dziwo coraz więcej różnej muzyki i nie katuję się pojedynczymi albumami, jak kiedyś. Chociaż… troszkę mi zostało. Oczywiście, jak widać na moim profilu, to Radiohead – Kid A. Fajna płytka, a In Limbo, ze względu na nietypową rytmikę od razu wpadł mi w ucho i nauczyłem się go grać na gitarze. Troszkę. A Idioteque i How To Disappear Completely podśpiewuję sobie często. W dodatku namówiłem mojego przyjaciela na Audioscrobblera. Jego profil jest tu. Może jeszcze uda się go nawrócić na Jabbera? 😛

Coś widzę, że nikomu się czegoś takiego nie będzie chciało czytać, a i weny nie mam, więc inne rzeczy, które wpadną w wolnym czasie do głowy zostawiam na później.

One Response
  1. Sierpień 5, 2005

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *