Stare nowe płyty główne

Ten wpis jest częścią mojego starego bloga, prowadzonego w latach 2005-2007 pod adresem dragonee.jogger.pl. Został on zachowany w celach archiwizacyjnych i niekoniecznie reprezentuje moje bieżące stanowisko na dany temat.

Przedwczoraj otrzymałem trzy płyty główne razem z procesorami. Dwie 8088 i jedną 80286. Fajne. ;] Zabrałem się dzisiaj za czyszczenie i z sześć godzin zeszło mi na doprowadzeniu ich do stanu używalności.

Zacząłem około dwunastej. Na pierwszy ogień poszła jedna z 8088. Po bliżej niezmierzonym czasie (coś koło półtora godziny), efekt wyglądał tak. Po chwilce druga 8088 powędrowała na stół. Jednak w jednym miejscu ktoś widocznie zawadziwszy śrubokrętem lub czymś podobnym zerwał kawałek ścieżki z laminatem. W ruch poszła lutownica i po dziesięciu minutach kawałek uciętej końcówki z diody LED posłużył za przewodnik. Zdrapałem delikatnie lakier i sprawdziłem, czy obwód jest zamknięty. Myślę, że rezystancja rzędu jednego Ohma nie będzie nikomu przeszkadzać. ;]

Po przeczyszczeniu drugiej płytki, jak na złość skończyły mi się waciki. No to poleciałem do apteki i kupiłem całe pudełko. Nie wiedziałem jeszcze, że zostanie mi z tych dwustu sztuk około dwudziestu, bo od razu wziąłbym dwa opakowania. 80286 okazała się najgorsza. Strasznie brudna, niektórych oznakowań układów scalonych nie było pod nim widać. Zresztą zobaczcie (tak, tej jaśniejszy pasek pośrodku to laminat po wyczyszczeniu). Ale nic, wziąłem się do roboty i po trzech godzinach mogłem powiedzieć, że robota skończona. Tyle wacików zużyłem na samą 80286. A oto sam procesor. 🙂

Kiedyś będę musiał sprawdzić, czy te płyty działają. Zatanawiam się skąd wziąć kartę graficzną na ośmiobitowym ISA. No to widzę, że niedługo zajrzę na giełdę komputerową. Ciekawe, co możnaby na takim procku wydusić, może jakiś sterownik? Oj, to już kolejna lektura do poduszki na długie, zimowe wieczory.

Dokumentację w postaci zdjęć znajdziecie tutaj. A ja pozdrawiam wszystkich z pokoju wciąż pachnącego denaturatem.

Tags:
5 komentarzy
  1. Lipiec 28, 2005
  2. Lipiec 28, 2005
  3. Lipiec 28, 2005
  4. Lipiec 28, 2005
  5. Marzec 2, 2007

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *