Krzyk

Ten wpis jest częścią mojego starego bloga, prowadzonego w latach 2005-2007 pod adresem dragonee.jogger.pl. Został on zachowany w celach archiwizacyjnych i niekoniecznie reprezentuje moje bieżące stanowisko na dany temat.

Na mało uczęszczanej uliczce tuż za moją działką znów rozległ się krzyk jakiejś osoby. To zdarza się coraz częściej. Ostatnio usłyszałem dźwięk, który wręcz zamroził mi krew w żyłach, jednak teraz nie mogę sobie w pełni przypomnieć, z czym się kojarzył. Pewnie to zniekształcenia fal dźwiękowych wspomagane przez moją wyobraźnię, ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że może być jeszcze gorzej.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *